wtorek, 4 czerwca 2013

'Nowa Fantastyka' 1/2013

KUŹNIA, W KTÓREJ UMIERALI Piotr Górski
Fantasy o młodości i doświadczeniu, z lekko zaskakującą puentą. Fajne, mimo lekkich braków w dookreśleniu świata.

PO OBU STRONACH FRONTU Piotr Malak
'Noteka' w wersji z mechami i licznymi hołdami dla klasyków - tym razem bijemy Unię. Dobre.

OSTATNI DZIEŃ W CRAVENIE Jeremi Rogalewski
Fantasy: ponure zlecenie i spisek nekromantyczny. Do przeczytania.

POZA CALAIS Samantha Henderson
Dramatyczne przygotowania do pierwszej wojny światowej w świecie, w którym samoloty są zwierzętami. Dziwne, ale nawet działa.

PARTYZANCKI MURAL SYRENIEJ PIEŚNI Ernest Hogan
Odpadłem po całej stronie bełkotu.

ZASADY PRZETRWANIA Nancy Kress
Rzecz o bardzo nietypowym kontakcie: dziewczyna jako treser psów nadzorowana przez roboty. Znakomite: THE BEST OF 1/2013.

Poza tym: rok Zajdla (ha, jak się wstrzeliłem...), namierzyć opowiadanie o Hammecie "Orzeł adacki" Bradleya Dentona, Paweł Deptuch niezasłużenie chwali 'Ligę: Stulecie'.

'Fantastyka Wydanie Specjalne' 3,4/2012 1/2013

'Fantastyka Wydanie Specjalne' 3/2012:

Zbigniew Wojnarowski - Droga Salomei
Z cyklu: dziwne skojarzenia z polskimi klasykami - tym razem Sęp-Szarzyński kontra Kozacy. Napisane bardzo dobrze, ale sens całej konstrukcji myślowej dość problematyczny.

Wojciech Zembaty - Wiosną pójdziemy stąd
Fantasy z -jak się okazuje - zacięciem socjologicznym. Dobre.

Anna Leszczyńska - Na początku szłyśmy
Chora i ponura... nie wiem, wiejska opowieść niesamowita? Coś jak bardziej mroczne kawałki Brzezińskiej. Znowu: napisane bardzo dobrze, ale po lekturze się człowiek zastanawia, po co?

Catherynne M. Valente - Bezszelestnie i bardzo szybko
Nieczytelne: zrozumiałem jako tako może jeden z wątków na dziesięć. Podziękuję.

Ted Kosmatka - Najrzadszy kolor w przyrodzie
Taka jakby legenda, czy może realizm magiczny o magii szkutnictwa. Niezłe.

Tony Daniel - Dolina ogrodów
Trochę o inwazji, trochę o wojnie i jakiś romans. Nie za wiele chyba zrozumiałem.

'Fantastyka Wydanie Specjalne' 4/2012:

Sławomir Prochocki - Instynkt przetrwania
Polowanie na zbuntowaną SI. Ciekawe, mimo lekko pretensjonalnej końcówki.

Wiesław Gwiazdowski - Znowu
Jakieś takie luźne chyba impresje posmoleńskie. Nie pojąłem.

Piotr Nesterowicz - Anioł na piasku
Fantasy arabskopodobne. Do przeczytania.

Wojciech Szyda - Hexenhammer II (Pielgrzym)
Jak to Szyda: fascynujące tematy (teleportacja z duszą i ciałem), ważne pytania (o naturę materialną duszy), a potem się wszystko rozłazi w bełkotliwe wizje. Jak zwykle szkoda.

Ken Liu - Człowiek, który zakończył historię: dokument
Fascynująca wizja podróży w czasie - a właściwie subiektywnej obserwacji przeszłości - uwikłanej w spory polityczno-historyczne. Ciekawy pomysł SF, ciekawa jego interpretacja. Znakomite. THE BEST OF 4/2013

Jelena Chajecka - Królowa wód i ośmiornic
Klimaty surrealistyczno-cthulhowe podane po petersbursku. Niespecjalnie strawne.

'Fantastyka Wydanie Specjalne' 1/2013:

Łukasz Orbitowski - Rękopis znaleziony w gardle
Rodzinna zbrodnia oczami dziecka, a potem dorosłego człowieka, a potem... może to a może tamto a może jeszcze co inne... Fajny 'orbitowski horror', ale osobiści drażni mnie takie rozmywanie akcji w końcówce.

Emil Strzeszewski - Otwarta brama
Sarmacko-powstaniowa opowieść na dwa głosy. Dobre, mimo niskiej fantastyczności.

Rafał Nawrocki - Preparator
Horror współczesny. Rzecz solidna.

Benjamin Rosenbaum i Cory Doctorow - Prawdziwe imiona
Przeraźliwie męczące w lekturze mimo ciekawego świata i akcji. Świat jest na tyle nietypowy, że metoda rzucania czytelnika na głęboką wodę jest kompletnie chybiona.

Lavie Tidhar - Zapach pomarańczowych gajów
Coś o porcie kosmicznym w Tel-Awiwie. Nie zrozumiałem niestety.

piątek, 24 maja 2013

'Świat Gier Planszowych' 28

Dyskusja o nagrodach, trochę jałowa. 'Kingdom Builder' ponoć dobry, trzeba by spróbować, ale nie za tą cenę... 'Hoket' brzmi ciekawie. Ignacy rozpływa się nad 'Descentem', jak zwykle przesadza. 'Polis' nadal do zbadania. Przekrojówka o 'Wysokim napięciu'. Puzzle naukowe z Koontza wstępnie wyglądają interesująco. Andrzej Świech wychwala '3, 2, 1...', chyba jako pierwszy. Michał Stajszczak o 'Gęsi', czy to już gdzieś nie było?

Ostatni numer w papierze, szkoda... Nie będzie już więcej dodatków...

Pod eskapizm

I jeszcze parę ciekawych tekstów odsłuchanych w 'Escape Pod', większość godna uwagi:

Clockwork Fagin Doctorowa: steampunkowa wersja 'Davida Copperfielda' czy innych tam dickensowskich opowieści o tragicznym losie dzieci w XIX-wiecznej Anglii. Świetne.

Making My Entrance Again With My Usual Flair to taki krótki śmieszny kawałek o związku kosmitów z cyrkiem. Fajnie zabawne.

Red Card to pomysł socjologiczny, na wymuszenie wzajemnego szacunku w społeczeństwie. Opowiadaniu trochę brakuje, ale idea daje do myślenia.

Good Hunting Liu zaczyna od chińskiej magii, a potem na tle rewolucji przemysłowej płynnie przechodzi do steampunku. I to w pięknym stylu. (Swoją drogą, Liu to dobry pisarz jest.)

Robot to taki starczy monolog o przemianie świata. Trochę ostentacyjny, ale to część uroku tego tekstu.

Dead Merchandise opowiada o świecie zniszczonym przez reklamę. Temat komercjalizacji się czasem w antyutopiach przewija, ale takiego podejścia jeszcze chyba nie spotkałem.

niedziela, 12 maja 2013

sobota, 11 maja 2013

'The Shadow Line'

Boss narkotykowy zostaje zastrzelony w klika minut po wyjściu z więzienia. Policja rozpoczyna śledztwo. Mafia również, bowiem nikt nie wie, kto właściwie zastrzelił szefa - a moment jest kiepski, przygotowują się bowiem na wielką dostawę.

Po stronie policji mamy genialnego detektywa, który jednak dotknięty jest amnezją i nie ufa nawet własnej uczciwości. Może i słusznie, bo do ukrycia ma przed żoną wiele. Po stronie oprychów: zwykły kwiaciarz, który potrzebuje wielkiej sumy pieniędzy, by ocalić żonę.

Nic nie jest w tym serialu jasne i wyraźne. Sytuacja ciągle się zmienia, ważne postacie pojawiają się nawet po kilku odcinkach, istotne fakty ciągle przestawiają nasze spojrzenie na sprawę. Obejrzymy małe i wielkie tragedie, proste plany i rozbudowane spiski. A gdy na końcu dowiemy się, czym jest Counterpoint - zdziwimy się, że jednak jeszcze można nas zaskoczyć.

I wszystko tylko w 7 odcinkach. Oraz Eccleston. Polecam.

'Black Mirror'

Odcinki 'Twilight Zone' czy innych tam 'Outer Limits' często poruszają tematy niesympatyczne, zadając ważne pytania o naturę człowieczeństwa. Zastosowane z odpowiednią dozą powściągliwości, skutkuje to odcinkami znakomitymi; a kiedy jej braknie, wychodzi pompatyczna groteska. Co się jednak stanie, kiedy autorzy sobie pofolgują? Dostajemy 'Black Mirror'.

Pomysł wyjściowy na serial to antologia, pokazująca, jak współczesna technologia (zwłaszcza internet i urządzenia mobilne) zmieniają nasze życie. Skończyło się jednak na kompletnych banałach, przykrywających skupienie na wartości szokowej. [Uwaga: SPOILERY!] Odcinek o polityku zmuszonym do publicznego aktu bestialstwa (tak, portale społecznościowe to zło!). Dystopijny odcinek o konkursie talentów, w którym zamiast na scenie możesz wylądować w porno (tak, Idol to zło!) Wreszcie mydlano-operowy odcinek o kłopotach małżeńskich w świecie, w którym rejestruje się wszystkie wspomnienia (tak, permanentna inwigilacja to zło!). [Koniec SPOILERÓW.] I to tylko pierwszy sezon. Za następny podziękuję.

Unikać.

(Za to naszła mnie ochota na oryginalny Twilight Zone - albo może The Outer Limits...)