niedziela, 10 kwietnia 2011

Buzz: 2011-04-10 22:55

tag:google.com,2010:buzz:z130sz4qrkz0jfa3s22gfvmg0yredvyuz
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Apr 11, 2011
Apr 11, 2011
Buzz
Public

Planetary zeszyt 8 ('The Day the Earth Turned Slower'): wizyta w Science City Zero. Tym razem Ell...


Planetary zeszyt 8 ('The Day the Earth Turned Slower'): wizyta w Science City Zero. Tym razem Ellis rozlicza się z horrorami lat 50-tych (w stylu 'Attack of 50ft woman' czy 'The day Earth stood still'), ale łącząc je z klimatem politycznym tamtych lat (paranoja antykomunistyczna) uzyskuje efekt prawdziwie przerażający. Spotykamy Dowlinga sprzed wyprawy w kosmos i dowiadujemy się, że Anna Hark z nim współpracowała.

Planetary zeszyt 8 ('The Day the Earth Turned Slower'): wizyta w Science City Zero. Tym razem Ellis rozlicza się z horrorami lat 50-tych (w stylu 'Attack of 50ft woman' czy 'The day Earth stood still'), ale łącząc je z klimatem politycznym tamtych lat (paranoja antykomunistyczna) uzyskuje efekt prawdziwie przerażający. Spotykamy Dowlinga sprzed wyprawy w kosmos i dowiadujemy się, że Anna Hark z nim współpracowała.



http://activitystrea.ms/schema/1.0/photo





Buzz: 2011-04-10 11:07

tag:google.com,2010:buzz:z13iibtj1suutx0vj22gfvmg0yredvyuz
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Apr 10, 2011
Apr 10, 2011
Buzz
Public

Planetary zeszyt 7 ("To Be In England, In The Summertime"): Planetary na pogrzebie Jacka Cartera....


Planetary zeszyt 7 ("To Be In England, In The Summertime"): Planetary na pogrzebie Jacka Cartera. Całość to oczywiście Ellisowska jazda po brytyjskiej inwazji z lat 80-tych: Moore, Morrisson, Gaiman i cała reszta klimatów Vertigo.

Krótka wstaweczka "a la Constantine" oddaje Hellblazera idealnie, na ledwo kilku stronach. Aż się człowiek zastanawia, czy nie poszukać Ellisowskich Hellblazerów. Natomiast przemiana Cartera w Spidera Jerusalem mnie złości, bo 'Transmetropolitan' zwyczajnie nie lubię i podobieństw żadnych do 'Hellblazera' nie dostrzegam. I jeszcze: czy mi się dobrze wydaje, czy z tego zeszytu rozwinął się cały nowy komiks ("Monarchy", bodajże)?

No i okładka jest absolutnie genialna.

Planetary zeszyt 7 ("To Be In England, In The Summertime"): Planetary na pogrzebie Jacka Cartera. Całość to oczywiście Ellisowska jazda po brytyjskiej inwazji z lat 80-tych: Moore, Morrisson, Gaiman i cała reszta klimatów Vertigo.

Krótka wstaweczka "a la Constantine" oddaje Hellblazera idealnie, na ledwo kilku stronach. Aż się człowiek zastanawia, czy nie poszukać Ellisowskich Hellblazerów. Natomiast przemiana Cartera w Spidera Jerusalem mnie złości, bo 'Transmetropolitan' zwyczajnie nie lubię i podobieństw żadnych do 'Hellblazera' nie dostrzegam. I jeszcze: czy mi się dobrze wydaje, czy z tego zeszytu rozwinął się cały nowy komiks ("Monarchy", bodajże)?

No i okładka jest absolutnie genialna.



http://activitystrea.ms/schema/1.0/photo





Buzz: 2011-04-10 09:33

tag:google.com,2010:buzz:z12hi5kz3ojdg1tua22gfvmg0yredvyuz
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Apr 10, 2011
Apr 10, 2011
Buzz
Public

Pierwszy trade Planetary kończy się krótką historyjką, która była publikowana jako preview, jeszc...


Pierwszy trade Planetary kończy się krótką historyjką, która była publikowana jako preview, jeszcze zanim wyszedł #1. 'Nuclear Spring' to opowieść o naukowcu, który wynalazł bombę, a potem gdy sam znalazł się w jej pobliżu w czasie wybuchu, nie zginął, ale przestał już być człowiekiem. Wiadomo, chodzi o Hulka - tyle, że w tej wersji wojsko zagrzebało go w ziemi, gdzie zmarł po 20 latach, choć prawdopodobnie zostawił po sobie córkę.

Faktycznie widać, że rzecz wyszła przed #1: grafika jest nieco bardziej surowa, niż zwykle - jakościowo nie odbiega, ale widać, że np. twarz Snowa Cassaday zdecydował się rysować odrobinę inaczej.

Pierwszy trade Planetary kończy się krótką historyjką, która była publikowana jako preview, jeszcze zanim wyszedł #1. 'Nuclear Spring' to opowieść o naukowcu, który wynalazł bombę, a potem gdy sam znalazł się w jej pobliżu w czasie wybuchu, nie zginął, ale przestał już być człowiekiem. Wiadomo, chodzi o Hulka - tyle, że w tej wersji wojsko zagrzebało go w ziemi, gdzie zmarł po 20 latach, choć prawdopodobnie zostawił po sobie córkę.

Faktycznie widać, że rzecz wyszła przed #1: grafika jest nieco bardziej surowa, niż zwykle - jakościowo nie odbiega, ale widać, że np. twarz Snowa Cassaday zdecydował się rysować odrobinę inaczej.



http://activitystrea.ms/schema/1.0/photo





Buzz: 2011-04-10 08:53

tag:google.com,2010:buzz:z12ag5kofnzftf2vd22gfvmg0yredvyuz
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Apr 10, 2011
Apr 10, 2011
Mobile
Public

Zakończyliśmy wczoraj z dzieciakami lekturę 'Akademii Pana Kleksa' (dla nich nowość, dla mnie pow...


Zakończyliśmy wczoraj z dzieciakami lekturę 'Akademii Pana Kleksa' (dla nich nowość, dla mnie powrót po jakichś 25 latach) i mimo, że rzecz jest świetna, to muszę przyznać, że jestem dość mocno skołowany. Jaki jest (za przeproszeniem) 'target' i o co w tym w ogóle chodzi? Rzecz zaczyna się jako bajka dla dzieci, na chwilę przeobraża się w brutalny baśniowy horror, potem przechodzi w dramat obyczajowy i kończy się jako surrealistyczna psychodelia. I o co chodzi z tym, że Pan Kleks jest zmienionym przez Doktora Paj-Chi-Wo guzikiem?

Druga sprawa, która mnie zastanowiła po obejrzeniu filmu (tak, oglądaliśmy wcześniej z dzieciakami film, głównie dla piosenek), to jak to się stało, że taki film powstał w latach 80-tych? Komunizm musiał już być bardzo słabiutki, jeśli pozwolił na wykreowanie na filmowy hit opowieści o typowo burżujskiej 'lepszej' Akademii, w której uczy się głównie indywidualności i samodzielnego myślenia. I to w dodatku była koprodukcja z Sojuzfilmem!

Trzecia sprawa, to coś, co potwornie mnie irytuje: tendencja do traktowania fantastyki jako wygłupu. Jeśli nawet polski pisarz stworzy solidny kawałek fantastycznej opowieści, to trzeba na ostatnich stronach wszystko wytłumaczyć jako zgrywę. Tak jest u Potockiego w 'Pamiętniku znalezionym w Saragossie'. Tak jest u Gombrowicza w 'Opętanych'. Ale, że tak też być musi w bajce dla dzieci?...Wstyd, panie Brzechwa.

Zakończyliśmy wczoraj z dzieciakami lekturę 'Akademii Pana Kleksa' (dla nich nowość, dla mnie powrót po jakichś 25 latach) i mimo, że rzecz jest świetna, to muszę przyznać, że jestem dość mocno skołowany. Jaki jest (za przeproszeniem) 'target' i o co w tym w ogóle chodzi? Rzecz zaczyna się jako bajka dla dzieci, na chwilę przeobraża się w brutalny baśniowy horror, potem przechodzi w dramat obyczajowy i kończy się jako surrealistyczna psychodelia. I o co chodzi z tym, że Pan Kleks jest zmienionym przez Doktora Paj-Chi-Wo guzikiem?

Druga sprawa, która mnie zastanowiła po obejrzeniu filmu (tak, oglądaliśmy wcześniej z dzieciakami film, głównie dla piosenek), to jak to się stało, że taki film powstał w latach 80-tych? Komunizm musiał już być bardzo słabiutki, jeśli pozwolił na wykreowanie na filmowy hit opowieści o typowo burżujskiej 'lepszej' Akademii, w której uczy się głównie indywidualności i samodzielnego myślenia. I to w dodatku była koprodukcja z Sojuzfilmem!

Trzecia sprawa, to coś, co potwornie mnie irytuje: tendencja do traktowania fantastyki jako wygłupu. Jeśli nawet polski pisarz stworzy solidny kawałek fantastycznej opowieści, to trzeba na ostatnich stronach wszystko wytłumaczyć jako zgrywę. Tak jest u Potockiego w 'Pamiętniku znalezionym w Saragossie'. Tak jest u Gombrowicza w 'Opętanych'. Ale, że tak też być musi w bajce dla dzieci?...Wstyd, panie Brzechwa.








tag:google.com,2010:buzz-comment:z12ag5kofnzftf2vd22gfvmg0yredvyuz:1303588943063000
Rafał Likus
Rafał Likus
100191361763414793320

Przeszło bo dla dzieci.
A zakończenie takie - no bo inaczej by nie przeszło.
Nie pamiętam czy w końcu przeczytałem "Triumf Pana Kleksa".
I Wesołych Świąt!

Apr 23, 2011
Apr 23, 2011
tag:google.com,2010:buzz-comment:z12ag5kofnzftf2vd22gfvmg0yredvyuz:1303594610576000
Anna Surynowicz
Anna Surynowicz
107985051749386224138

Piosenki były genialnie zrobione.Niektóre chodzą za mną do tej pory.Taka Meluzyna na ten przykład:))Świetne:)
I też Wesołych!

Apr 23, 2011
Apr 23, 2011
tag:google.com,2010:buzz-comment:z12ag5kofnzftf2vd22gfvmg0yredvyuz:1303595295326000
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Tak, Korzyński to genialny kompozytor. Muzyka z Pana Kleksa, z 'Pierścienia i Róży'. I 'Mydełko Fa' :)
Apr 23, 2011
Apr 23, 2011
tag:google.com,2010:buzz-comment:z12ag5kofnzftf2vd22gfvmg0yredvyuz:1303640270759000
Anna Surynowicz
Anna Surynowicz
107985051749386224138

Ha! i Franek Kimono:)))
Apr 24, 2011
Apr 24, 2011
tag:google.com,2010:buzz-comment:z12ag5kofnzftf2vd22gfvmg0yredvyuz:1303640461131000
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Właśnie... ;)
Apr 24, 2011
Apr 24, 2011

Buzz: 2011-04-10 07:58

tag:google.com,2010:buzz:z12rzjfijtqkhjjfk22gfvmg0yredvyuz
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Apr 10, 2011
Apr 10, 2011
Buzz
Public

Planetary zeszyt 6 ('4'): pierwsza (?) konfrontacja z Czwórką. Ellisowska wersja Fantastycznej Cz...


Planetary zeszyt 6 ('4'): pierwsza (?) konfrontacja z Czwórką.

Ellisowska wersja Fantastycznej Czwórki wykreowana jest na głównych villainów. Bez wątpienia w roku 1999 Marvel mógł wyglądać na Zło Największe świata komiksów - jak wiele się w tej kwestii zmieniło od tego czasu. Poza tym, Fantastyczna Czwórka w wersji Ultimate (którą zresztą Ellis pisał, ale nie od początku) ma swój origin częściowo wzorowany na wersji Ellisa - zyskali swoje moce dzięki podróży do świata równoległego (teleportacja w UFF, The Bleed w 'Planetary').

No i powoli zaczynamy docierać do jednego z lepszych numerów, jakie Ellis wywinął czytelnikom w 'Planetary' - dlaczego Snow nie pamięta Leathera?

Planetary zeszyt 6 ('4'): pierwsza (?) konfrontacja z Czwórką.

Ellisowska wersja Fantastycznej Czwórki wykreowana jest na głównych villainów. Bez wątpienia w roku 1999 Marvel mógł wyglądać na Zło Największe świata komiksów - jak wiele się w tej kwestii zmieniło od tego czasu. Poza tym, Fantastyczna Czwórka w wersji Ultimate (którą zresztą Ellis pisał, ale nie od początku) ma swój origin częściowo wzorowany na wersji Ellisa - zyskali swoje moce dzięki podróży do świata równoległego (teleportacja w UFF, The Bleed w 'Planetary').

No i powoli zaczynamy docierać do jednego z lepszych numerów, jakie Ellis wywinął czytelnikom w 'Planetary' - dlaczego Snow nie pamięta Leathera?



http://activitystrea.ms/schema/1.0/photo





Buzz: 2011-04-10 06:57

tag:google.com,2010:buzz:z12xvnkhtlqghxt0a22gfvmg0yredvyuz
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Apr 10, 2011
Apr 10, 2011
Buzz
Public

Planetary zeszyt 5 ('Good Doctor'): Snow i Doc Brass gawędzą o przeszłości. Kompletny brak akcji,...


Planetary zeszyt 5 ('Good Doctor'): Snow i Doc Brass gawędzą o przeszłości. Kompletny brak akcji, ale za to wiele się dowiadujemy o Brassie i jego wspólnikach. Pierwszy raz się też pojawiają nawiązania do innych tytułów Wildstormowych (Jenny Sparks, ataki Kaizena, The High - John Cumberland). Snow zaczyna kobinować na wysokich obrotach. (A grafiki Cassadaya w stylu pulpowym są genialne.)

Planetary zeszyt 5 ('Good Doctor'): Snow i Doc Brass gawędzą o przeszłości. Kompletny brak akcji, ale za to wiele się dowiadujemy o Brassie i jego wspólnikach. Pierwszy raz się też pojawiają nawiązania do innych tytułów Wildstormowych (Jenny Sparks, ataki Kaizena, The High - John Cumberland). Snow zaczyna kobinować na wysokich obrotach. (A grafiki Cassadaya w stylu pulpowym są genialne.)



http://activitystrea.ms/schema/1.0/photo





Buzz: 2011-04-10 03:22

tag:google.com,2010:buzz:z132ihdx4srvxxswq04cdljidk3uxdbjvfw
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Apr 10, 2011
Apr 10, 2011
Buzz
Public

Planetary zeszyt 4 ('Strange Harbours'): Jim Wilder znajduje shiftship i postanawia skompletować ...


Planetary zeszyt 4 ('Strange Harbours'): Jim Wilder znajduje shiftship i postanawia skompletować dla niego załogę.

Po pierwsze, panna Hark (córka lub wnuczka Harka, odpowiednika Fu Manchu, który w latach 40-tych wynalazł komputer kwantowy) kieruje wielką monopolistyczną korporacją software'ową. Gates jako Fu Manchu? :)

Po drugie, technologia z równoległego wszechświata (druga flota europejska) obdarza Wildera piorunem na piersi - niczym Captain Marvel. A załoga shiftshipa składa się z 7 osób, niczym kolejni bogowie w zaklęciu 'Shazam'.

Po trzecie, pojawia się na chwilę Doc Brass, Snow podejmuje bardziej aktywną rolę, a Jakita i Drummer wymieniają porozumiewawcze spojrzenia. Kończą się wstępy, a intryga zaczyna ruszać z miejsca.

Po czwarte, co właściwie się stało z bandytą i napadniętym?

Planetary zeszyt 4 ('Strange Harbours'): Jim Wilder znajduje shiftship i postanawia skompletować dla niego załogę.

Po pierwsze, panna Hark (córka lub wnuczka Harka, odpowiednika Fu Manchu, który w latach 40-tych wynalazł komputer kwantowy) kieruje wielką monopolistyczną korporacją software'ową. Gates jako Fu Manchu? :)

Po drugie, technologia z równoległego wszechświata (druga flota europejska) obdarza Wildera piorunem na piersi - niczym Captain Marvel. A załoga shiftshipa składa się z 7 osób, niczym kolejni bogowie w zaklęciu 'Shazam'.

Po trzecie, pojawia się na chwilę Doc Brass, Snow podejmuje bardziej aktywną rolę, a Jakita i Drummer wymieniają porozumiewawcze spojrzenia. Kończą się wstępy, a intryga zaczyna ruszać z miejsca.

Po czwarte, co właściwie się stało z bandytą i napadniętym?



http://activitystrea.ms/schema/1.0/photo