sobota, 10 grudnia 2011
Google świętuje 10 miliardów zakupów promocją...
Google świętuje 10 miliardów zakupów promocją: codziennie 10 innych topowych aplikacji za 10 centów każda.
10 Billion Downloads! - Android Market
poniedziałek, 5 grudnia 2011
'Nowa Fantastyka' 11/2011
Bartosz Orlewski - Za garść zbawienia
Z początku fantastyka w sztafażu Dzikiego Zachodu, potem okazuje się, że chodzi raczej o poważne rozważanie teologiczne (teozoficzne?). Niestety, nic a nic jedno z drugim się nie klei.
Grzegorz Janusz - Miniatury literackie
Szorty Janusza zasadniczo niezłe. Kilka co prawda niezrozumiałych, kilka właściwie będących dowcipem, ale też i kilka krzyczących o to, żeby rozwinąć w coś dłuższego.
Anna Dominiczak - Korale
Korale od obcego handlarza odmieniają brzydulę Arnny. Z początku zapowiada się na nastoletnie romansidło, ale kończy jako horror. Zmyłka choć niewielka, ale sympatyczna - jednak całość jest przez to niespójna.
Łukasz Henel - Wampir ze Śląska
Seryjny morderca, który nie jest tym, na kogo wygląda. Pomysł nie nowy, ale udało się autorowi mnie zaskoczyć. THE BEST OF 11/2011
David Moles - W magicznym królestwie
Cyberpunk: ciężkie życie postludzi w VRach kontrolowanych przez SI. Dobre, ale ciut więcej autorskiej (a może translatorskiej?) dyscypliny by się przydało, bo łatwo się niestety pogubić, co się właściwie w tekście dzieje. SECOND BEST OF 11/2011
Eugenia Lily Yu - Osy kartografowie i pszczoły anarchiści
Osy kontra pszczoły i imperialistyczna kartografia kontra anarchizm. Bardzo oryginalne i wciągające. Szkoda tylko, że nie tekst nie może się do końca zdecydować, czy chce być fantastyką czy tylko alegorią.
Christopher Moore - KarmaRybak, jego kotka, jego młoda żona i zazdrosny handlarz rybami - chińska opowieść o duchach. Pięknie opowiedziane i nieźle trzyma klimat, choć demonozoofilia jest z pewnością nieco kontrowersyjna :)
Z początku fantastyka w sztafażu Dzikiego Zachodu, potem okazuje się, że chodzi raczej o poważne rozważanie teologiczne (teozoficzne?). Niestety, nic a nic jedno z drugim się nie klei.
Grzegorz Janusz - Miniatury literackie
Szorty Janusza zasadniczo niezłe. Kilka co prawda niezrozumiałych, kilka właściwie będących dowcipem, ale też i kilka krzyczących o to, żeby rozwinąć w coś dłuższego.
Anna Dominiczak - Korale
Korale od obcego handlarza odmieniają brzydulę Arnny. Z początku zapowiada się na nastoletnie romansidło, ale kończy jako horror. Zmyłka choć niewielka, ale sympatyczna - jednak całość jest przez to niespójna.
Łukasz Henel - Wampir ze Śląska
Seryjny morderca, który nie jest tym, na kogo wygląda. Pomysł nie nowy, ale udało się autorowi mnie zaskoczyć. THE BEST OF 11/2011
David Moles - W magicznym królestwie
Cyberpunk: ciężkie życie postludzi w VRach kontrolowanych przez SI. Dobre, ale ciut więcej autorskiej (a może translatorskiej?) dyscypliny by się przydało, bo łatwo się niestety pogubić, co się właściwie w tekście dzieje. SECOND BEST OF 11/2011
Eugenia Lily Yu - Osy kartografowie i pszczoły anarchiści
Osy kontra pszczoły i imperialistyczna kartografia kontra anarchizm. Bardzo oryginalne i wciągające. Szkoda tylko, że nie tekst nie może się do końca zdecydować, czy chce być fantastyką czy tylko alegorią.
Christopher Moore - KarmaRybak, jego kotka, jego młoda żona i zazdrosny handlarz rybami - chińska opowieść o duchach. Pięknie opowiedziane i nieźle trzyma klimat, choć demonozoofilia jest z pewnością nieco kontrowersyjna :)
niedziela, 4 grudnia 2011
Mikołaj przyniósł 3 sztuki Knizii
Mikołaj przyniósł dzieciom, jak można się spodziewać, planszówki. Co ciekawe, wszystkie 3 są autorstwa Knizii, a w dodatku wszystkie 3 w mniejszym czy większym stopniu opierają się na mechanizmie 'memory'.
'Pluszaków w podróży' jeszcze nie rozegraliśmy, ale po lekturze instrukcji wygląda mi to na iście sacksonowskie ćwiczenie formalne: jak mało trzeba, by z problemu z teorii gier zrobić grę. Tym razem ćwiczenie polega na tym, by zapamiętać pozycje 12 zmieniających się kafelków wylosowanych spośród 50 różnych. Ponieważ 12 lokacji jest ozdobione różnymi obrazkami, to do zapamiętania można użyć podstawowej metody mnemotechnicznej: ułożyć jakąś historyjkę. Zobaczymy, jak to zadziała w praktyce.
'Ramses Pyramid' istotnie jest tak fatalna, jak wszyscy mówią. Nudna i losowa rzecz z dodatkiem elementu pamięciowego. Układanie piramidy to najzabawniejsza część, potem już tylko nuda. Knizia potrafi robić znacznie lepsze gry dla dzieci, podejrzewam tutaj psującą rękę firmy Lego ('rodzicei znają Grzybobranie/Snakes&Ladders, wszystkie gry muszą być takie'). A w ogóle, czy jestem jedyny, któremu wydaje się, że gry Lego są strasznie nieergonomiczne? Jakieś to wszystko takie małe, zawsze się przy przestawianiu np. pionków odłącza, co nie trzeba. Aż się prosi o potraktowanie części nieruchomych klejem, ale wtedy znika tak wychwalana możliwość modyfikacji...
'Polly Pocket' natomiast to niewątpliwy majstersztyk. Jak z memory zrobić coś ciekawego? Np. dodając mechanizm push-your-luck. Otóż zamiast standardowego zestawienia w pary, mamy różne rodzaje kafelków: są takie, które możemy zebrać po odsłonięciu jednego, dwóch, trzech lub czterech identycznych egzemplarzy. Do tego kafelki możesz odsłaniać tak długo, jak chcesz - aż nie "skusisz", odsłaniając "negatywny" kafelek. Jednym słowem, do tradycyjnej zabawy opartej na umiejętnościach (w którą dorośli przeważnie dostają od dzieci bęcki) dodajemy strategiczne decyzje, zmieniając w zadziwiająco przyjemną grę. Świetna rzecz. (Dzieciakom też się spodobało, dzisiaj rano grali sobie w nią sami :) )
'Pluszaków w podróży' jeszcze nie rozegraliśmy, ale po lekturze instrukcji wygląda mi to na iście sacksonowskie ćwiczenie formalne: jak mało trzeba, by z problemu z teorii gier zrobić grę. Tym razem ćwiczenie polega na tym, by zapamiętać pozycje 12 zmieniających się kafelków wylosowanych spośród 50 różnych. Ponieważ 12 lokacji jest ozdobione różnymi obrazkami, to do zapamiętania można użyć podstawowej metody mnemotechnicznej: ułożyć jakąś historyjkę. Zobaczymy, jak to zadziała w praktyce.
'Ramses Pyramid' istotnie jest tak fatalna, jak wszyscy mówią. Nudna i losowa rzecz z dodatkiem elementu pamięciowego. Układanie piramidy to najzabawniejsza część, potem już tylko nuda. Knizia potrafi robić znacznie lepsze gry dla dzieci, podejrzewam tutaj psującą rękę firmy Lego ('rodzicei znają Grzybobranie/Snakes&
'Polly Pocket' natomiast to niewątpliwy majstersztyk. Jak z memory zrobić coś ciekawego? Np. dodając mechanizm push-your-luck. Otóż zamiast standardowego zestawienia w pary, mamy różne rodzaje kafelków: są takie, które możemy zebrać po odsłonięciu jednego, dwóch, trzech lub czterech identycznych egzemplarzy. Do tego kafelki możesz odsłaniać tak długo, jak chcesz - aż nie "skusisz", odsłaniając "negatywny" kafelek. Jednym słowem, do tradycyjnej zabawy opartej na umiejętnościach (w którą dorośli przeważnie dostają od dzieci bęcki) dodajemy strategiczne decyzje, zmieniając w zadziwiająco przyjemną grę. Świetna rzecz. (Dzieciakom też się spodobało, dzisiaj rano grali sobie w nią sami :) )
piątek, 2 grudnia 2011
Kill Shakespeare
Koncept "crossovera" widzieliśmy już zastosowany do różnych celów: komiks "Kill Shakespeare" miesza postacie i wątki ze sztuk Barda w jedną wielką fabułę. Graficznie rzecz jest świetna: całkiem współczesny styl rysowania, bez próby stylizacji - choć gatunkowo to oczywiście rzecz kostiumowa. Napisane też całkiem nieźle: żywe postacie, potoczyste dialogi, wartka akcja. Jedyny problem: nie bardzo do mnie trafia zasadnicza fabuła: Shakespeare jako bóg-stwórca świata tego komiksu i religijna wojna między wierzącymi w Willa i niewiernymi.
Warto spróbować, jeśli ktoś lubi te klimaty.

http://killshakespeare.com
http://killshakespeare.com
czwartek, 1 grudnia 2011
Futurama x3
Futurama 3x14 ("Time Keeps On Slippin'"): romantyczna historia o meczu koszykówki, który niemalże spowodował zniszczenie czasoprzestrzeni. Wzruszające :) (Harlem Globtrotters?)
http://futurama.wikia.com/wiki/Time_Keeps_on_Slippin%27
Futurama 3x15 ("I Dated A Robot"): Fry ściąga robota Lucy Liu z Nappstera. Kolejna romantyczna opowieść. Trzeba przyznać, że dowcipy o Napsterze trochę straciły na aktualności, chociaż schowana sylaba "Kid" była dosyć śmieszna.
http://futurama.wikia.com/wiki/I_Dated_a_Robot
Futurama 4x01 ("Roswell That Ends Well"): Planet Express rozbija się w Roswell w 1947. Kilka śmiesznych momentów, ale też sporo konceptów użytych już w innych komediach SF ('Red Dwarf': Lister będący swoim własnym ojcem, 'H2G2': robot zagubiony podczas podróży w czasie czekający wiernie na powrót reszty).
http://futurama.wikia.com/wiki/Roswell_That_Ends_Well
http:/
Futurama 3x15 ("I Dated A Robot"): Fry ściąga robota Lucy Liu z Nappstera. Kolejna romantyczna opowieść. Trzeba przyznać, że dowcipy o Napsterze trochę straciły na aktualności, chociaż schowana sylaba "Kid" była dosyć śmieszna.
http://futu
Futur
http://futur
środa, 30 listopada 2011
Taniec improwizowany (by Adaś)
niedziela, 27 listopada 2011
'Fantastyka - Wydanie Specjalne' 4/2011
Wit Szostak
DUMANOWSKI: wybrane fragmenty o polskich wieszczach
Fragmenty powieści o alternatywnej Polsce zaborowej, w której np. Słowacki zostaje ministrem skarbu, a Mickiewicz - biskupem. Napisane, jak to zwykle Szostak, w sposób dziwacznie postmodernistyczny - ja akurat ten styl lubię. W ogóle zresztą, choć normalnie nie znoszę czytać fragmentów, tak tym razem całość mnie zaintrygowała, SECOND BEST OF F:WS 4/2011
Anna Brzezińska
ŻAR
Nie zdzierżyłem. Gęsty, literacki, nieprzejrzyście opisowy styl narracji, w połączeniu z odstręczającymi bohaterami i mętną akcją, spowodował, że gdzieś w połowie postanowiłem lektury zaniechać, gdy wpadła mi do głowy myśl "A po cóż ja się z tym męczę?"
A.H. Skagestad
POZDROWIENIA ZZA MURU
Seks i wielowymiarowa matematyka jako sposób na kontakt z mieszkańcami innego wymiaru w wiktoriańskiej Anglii. Oryginalne, choć z pomysłu nie wynika wiele.
Adam-Troy Castro, Jerry Oltion
KOSMONAUTA Z WYOMING
Zdeformowany (wyglądający jak ufok) chłopiec z Wyoming zostaje kosmonautą. Rzecz o uroku i konieczności podboju kosmosu - oraz o potędze mediów w społeczeństwie. Ciekawe, dobrze opowiedziane, niestandardowe, choć morał ciut zbyt nachalny.
Paolo Bacigalupi
ALCHEMIK
Alchemik tworzy urządzenie do zwalczania cierniny - rośliny, która opanowuje tereny, gdzie (nad)używa się magii. Świetny świat fantasy: z rozmachem i historią - ale jeśli dobrze zrozumiałem z notatki o autorze, to nie wymyślony przez niego. Solidni bohaterowie, akcja wciąga, opowiedziane zajmująco. THE BEST OF F:WS 4/2011.
DUMANOWSKI: wybrane fragmenty o polskich wieszczach
Fragmenty powieści o alternatywnej Polsce zaborowej, w której np. Słowacki zostaje ministrem skarbu, a Mickiewicz - biskupem. Napisane, jak to zwykle Szostak, w sposób dziwacznie postmodernistyczny - ja akurat ten styl lubię. W ogóle zresztą, choć normalnie nie znoszę czytać fragmentów, tak tym razem całość mnie zaintrygowała, SECOND BEST OF F:WS 4/2011
Anna Brzezińska
ŻAR
Nie zdzierżyłem. Gęsty, literacki, nieprzejrzyście opisowy styl narracji, w połączeniu z odstręczającymi bohaterami i mętną akcją, spowodował, że gdzieś w połowie postanowiłem lektury zaniechać, gdy wpadła mi do głowy myśl "A po cóż ja się z tym męczę?"
A.H. Skagestad
POZDROWIENI
Seks i wielowymiarowa matematyka jako sposób na kontakt z mieszkańcami innego wymiaru w wiktoriańskiej Anglii. Oryginalne, choć z pomysłu nie wynika wiele.
Adam-Troy Castro, Jerry Oltion
KOSMONAUTA Z WYOMING
Zdeformowany (wyglądający jak ufok) chłopiec z Wyoming zostaje kosmonautą. Rzecz o uroku i konieczności podboju kosmosu - oraz o potędze mediów w społeczeństwie. Ciekawe, dobrze opowiedziane, niestandardowe, choć morał ciut zbyt nachalny.
Paolo Bacigalupi
ALCHEMIK
Al
Subskrybuj:
Posty (Atom)