piątek, 24 maja 2013

Pod eskapizm

I jeszcze parę ciekawych tekstów odsłuchanych w 'Escape Pod', większość godna uwagi:

Clockwork Fagin Doctorowa: steampunkowa wersja 'Davida Copperfielda' czy innych tam dickensowskich opowieści o tragicznym losie dzieci w XIX-wiecznej Anglii. Świetne.

Making My Entrance Again With My Usual Flair to taki krótki śmieszny kawałek o związku kosmitów z cyrkiem. Fajnie zabawne.

Red Card to pomysł socjologiczny, na wymuszenie wzajemnego szacunku w społeczeństwie. Opowiadaniu trochę brakuje, ale idea daje do myślenia.

Good Hunting Liu zaczyna od chińskiej magii, a potem na tle rewolucji przemysłowej płynnie przechodzi do steampunku. I to w pięknym stylu. (Swoją drogą, Liu to dobry pisarz jest.)

Robot to taki starczy monolog o przemianie świata. Trochę ostentacyjny, ale to część uroku tego tekstu.

Dead Merchandise opowiada o świecie zniszczonym przez reklamę. Temat komercjalizacji się czasem w antyutopiach przewija, ale takiego podejścia jeszcze chyba nie spotkałem.

niedziela, 12 maja 2013

sobota, 11 maja 2013

'The Shadow Line'

Boss narkotykowy zostaje zastrzelony w klika minut po wyjściu z więzienia. Policja rozpoczyna śledztwo. Mafia również, bowiem nikt nie wie, kto właściwie zastrzelił szefa - a moment jest kiepski, przygotowują się bowiem na wielką dostawę.

Po stronie policji mamy genialnego detektywa, który jednak dotknięty jest amnezją i nie ufa nawet własnej uczciwości. Może i słusznie, bo do ukrycia ma przed żoną wiele. Po stronie oprychów: zwykły kwiaciarz, który potrzebuje wielkiej sumy pieniędzy, by ocalić żonę.

Nic nie jest w tym serialu jasne i wyraźne. Sytuacja ciągle się zmienia, ważne postacie pojawiają się nawet po kilku odcinkach, istotne fakty ciągle przestawiają nasze spojrzenie na sprawę. Obejrzymy małe i wielkie tragedie, proste plany i rozbudowane spiski. A gdy na końcu dowiemy się, czym jest Counterpoint - zdziwimy się, że jednak jeszcze można nas zaskoczyć.

I wszystko tylko w 7 odcinkach. Oraz Eccleston. Polecam.

'Black Mirror'

Odcinki 'Twilight Zone' czy innych tam 'Outer Limits' często poruszają tematy niesympatyczne, zadając ważne pytania o naturę człowieczeństwa. Zastosowane z odpowiednią dozą powściągliwości, skutkuje to odcinkami znakomitymi; a kiedy jej braknie, wychodzi pompatyczna groteska. Co się jednak stanie, kiedy autorzy sobie pofolgują? Dostajemy 'Black Mirror'.

Pomysł wyjściowy na serial to antologia, pokazująca, jak współczesna technologia (zwłaszcza internet i urządzenia mobilne) zmieniają nasze życie. Skończyło się jednak na kompletnych banałach, przykrywających skupienie na wartości szokowej. [Uwaga: SPOILERY!] Odcinek o polityku zmuszonym do publicznego aktu bestialstwa (tak, portale społecznościowe to zło!). Dystopijny odcinek o konkursie talentów, w którym zamiast na scenie możesz wylądować w porno (tak, Idol to zło!) Wreszcie mydlano-operowy odcinek o kłopotach małżeńskich w świecie, w którym rejestruje się wszystkie wspomnienia (tak, permanentna inwigilacja to zło!). [Koniec SPOILERÓW.] I to tylko pierwszy sezon. Za następny podziękuję.

Unikać.

(Za to naszła mnie ochota na oryginalny Twilight Zone - albo może The Outer Limits...)

'Paradyzja'

'Paradyzja' ciągnie klimaty z rzeczy poprzednich: totalitarne społeczeństwo plus jakaś ponura tajemnica władzy. Tym razem skupia się Zajdel na kontroli informacji - i z jednej strony są to wątki znane nam z komunistycznej przeszłości (kontrola ideologiczna), ale jak dochodzi do manipulacji praw fizyki (Coriolis), to trzeba przyznać, że robi ogromne wrażenie. (Trzeba będzie wymyślić jakąś koszulkę "Coriolis is not here" czy jakoś tak. Ma ktoś jakiś ładny rysunek pierścienia dwunastu walców?)

Problem z książką ten sam, co zwykle: brak rozwiązania sytuacji. Po rozpoczętym sequelu do 'Ksi' można wnioskować, że autor sam sobie zdał sprawę z tej słabości. Szkoda, że zmarł tak wcześnie.

Zatem, jak zazwyczaj: do polecenia dla wszystkich, którzy zniosą zawieszenie akcji w decydującym momencie.

...I to koniec, jeśli chodzi o szczytną ideę nadrobienia zaległości zajdlowych. Oczywiście, było warto, choć książki te nie są pozbawione wad. Jednak bliska w czasie lektura książek Asimova pomogła mi troszkę bardziej docenić ten rodzaj fantastyki: nie oparty na akcji, ale na pomysłach. Taki rodzaj 'ideowego kryminału', w którym tropimy szczegóły nie zbrodni, ale jakiegoś pomysłu. Polecam.

'Nowa Fantastyka' 11,12/2012

'Nowa Fantastyka' 11/2012:

Andrzej Ziemiański - Pułapka Tesli
Fajny tekst o polowaniu na najważniejszy wynalazek Tesli. Szkoda, że autor nie mógł się zdecydować, czy chciał napisać tekst na poważnie czy humorystycznie. No i końcówce brakuje wyrazistości, sporo sobie trzeba dopowiedzieć.

Bartosz Działoszyński - Masz to jak w banku
Bankowa futurologia dystopijna. Nienajgorsze.

Jason Sanford - Dotyk niebios
Jednoosobowa space-opera z elementami mistycznymi. Trochę fajnej akcji, ale za bardzo rozciągnięte.

Terry Pratchett - Piekielny interes
Humoreska o piekle w Piekle. Zaskakująco pomysłowa puenta. Młody (13-letni) Pratchett to umiał pisać :) THE BEST OF 11/2012

Catherynne M. Valente - Aeromaus
Ten wombat jest wielorybnie zwielbłądziały.

Ponadto: świetny tekst Dukaja o 30 ostatnich latach literatury fantastycznej, "Dredd 3D" ponoć bardzo dobry.

'Nowa Fantastyka' 12/2012:

Janusz Cyran - Koniec Aureusa
Oryginalny tekst łączący rewolucję przemysłową, Marsjan Wellsa i mistyczną naturę złotych monet. Nie do końca spójne, ale wciąga. THE BEST OF 12/2012.

Paweł Kempczyński - Jutro Percival
Postapo z międzywszechświatową intrygą. Męcząca pierwszoosobowa narracja.

Joanna Kułakowska - Pluvianus Aegyptus
Lekka opowieść grozy plus doza humoru. I świetna gra słów na koniec. Fajne.

Ken Scholes - Łkający car wpatruje się w upadły księżyc
Międzyplanetarna historia miłosna - plus od lat ukrywana imperialna intryga. Ciekawy klimat, ale trochę za bardzo rozciągnięte.

Karen Joy Fowler - Twarzą w twarz
Granica między szaleństwem a obcą komunikacją. Sugestywne, choć mało oryginalne.

Ponadto, tekst o Hensonie, "Fringe" jest ponoć coś warty, "Looper" niezły, "Bler" do nadrobienia.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

'Nowa Fantastyka' 8,9,10/2012

'Nowa Fantastyka' 8/2012:

LISICZKA Małgorzata Wieczorek
Klimaty chińskie, coś między fantasy o szczególnym młodzieńcu a opowieścią niesamowitą. Zgrabna puenta w stylu opowieści o duchach, ale rozpęd jest jednak jak do czegoś większego.

MISTRZ Tomasz Zawada
Prosta historia (też w chińskich klimatach) o mistrzu obdarzonym talentem przewidywania przyszłości i jego zwyczajnym uczniu. Fatalne pierwsze akapity (pół tuzina nazwisk postaci naraz), potem znacznie lepiej.

TAJEMNA HISTORIA NOWEJ HUTY Jewgienij T. Olejniczak
Realizm magiczny w duchu materializmu dialektycznego. Intrygujące.

JIPI I ELEKTRONICZNY PARANOIK Neal Stephenson
Software'owy paranoik jako alarm w zaminowanym samochodzie i pani z PR-u, która ma zapobiec wybuchowi. Świetny setup, za to sama dyskusja trochę przekombinowana. Ale chyba THE BEST OF 8/2012.

MAMO, JESTEŚMY ŻENIĄ, TWOIM SYNEM Tom Crosshill
Eksperymenty na człowieku nie-heisenbergowskim. Ciekawa narracja (od strony osoby, na której eksperyment przeprowadzono).

RACICE I SZAŁAS ABDELA DŻAMILI Saladin Ahmed
Arabski lekarz i wiejski pustelnik zakochany w ghoulu (w tym folklorze zupełnie innym niż przywykliśmy). Sympatycznie egzotyczna baśń grozy.

Poza tym, recenzja chwali 'Czasu silnych istot', choć przeczytane tu i ówdzie opowiadania z Gamedec-iem jakoś nie zrobiły wrażenia.

'Nowa Fantastyka' 9/2012:

KHULLÉ Ewa Bury
Magiczno-mistyczne postapo. Bez wrażenia.

DO ZWARTEGO ZAKLĘCIA Adam Synowiec
Humorystyczne techno-fantasy. Takie sobie.

OPOWIASTKI O SIEDMIU DŻINACH Mike, Linda i Louise Careyowie
Kilka historii o dżinach spełniających życzenia. Takie niby trochę gaimanowe bajki, ale jest parę fajnych zakrętów. THE BEST OF 9/2012.

SYTUACJA Jeff VanderMeer
Bełkot.

ANALK Florian Heller
Austriacko-Niemiecka załoga ściga się z Amerykanami na Księżyc. Humoreska chyba. Znaczy, byłoby śmiesznie, ale chyba jakiś kontekst mi umyka.

'Nowa Fantastyka' 10/2012:

Grzegorz Janusz - XV miniatur na XXX-lecie
Zbiór niezłych szortów.

Marta Malinowska - Jad
Mała złodziejka z ukrytym talentem magicznym wciągnięta w wojnę gildii. Się czyta, ale nic specjalnie nowego.

Zbigniew Wojnarowski - Śmierć na chorągwi
Przymusowa chrystianizacja i słowiańscy zombie oraz średniowieczni cyrkowcy jako źródło inspiracji do 'Bogurodzicy'. Pomysł był, choć nie klei się to wszystko specjalnie.

Xia Jia - Nocna parada duchów
Chińska opowieść o duchach/androidach. Oszukiwanie czytelnika udało się całkiem sprawnie, ale niewiele z niego wynikło.

Jeffrey Ford - Siódma mina generała-robota
Ponury los niepotrzebnej już maszyny bojowej. Trochę nostalgicznego czarnego humoru.

Lucius Shepard - Chudzina
Typowy Shepard: spotkanie z nieznanym, fascynacja, przemiana życia. Tym razem: fascynujący się śmiercią fotograf spotyka wcieloną Chudzinę. Napisane jak zwykle świetnie, ale treściowo tym razem nie porywa.

Nir Yaniv - Spopielarze
Wirtualne sztuczne sumienie w próbie powstrzymania podpalacza. Koncept ciekawy, wykonanie takie sobie.

Nir Yaniv - Słowo Boże
Humoreska o mocy słowa. Jest parę śmiesznych gagów.

Podium chyba dla Sheparda, może dla Wojnarowskiego (za ambicję bardziej).

Poza tym, ciekawe rocznicowe teksty Parowskiego (o grafikach) i Kołodziejczaka (o komiksach).