czwartek, 27 stycznia 2011

Buzz: 2011-01-27 14:50

tag:google.com,2010:buzz:z124dvmiwzqztzc0m22gfvmg0yredvyuz
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Jan 27, 2011
Jan 27, 2011
Buzz
Public

Machine of Death #7: Despair - jak Maszyna zmieniła działalność szpital i zawód/powołanie lekarza...


Machine of Death #7: Despair - jak Maszyna zmieniła działalność szpital i zawód/powołanie lekarza w ogóle. Bardzo mocne opowiadanie i bardzo dobre. Puenta wydaje się dość łatwa do odgadnięcia, ale po drodze zyskuje trochę dodatkowych znaczeń i przestaje być taka istotna. Tak naprawdę, tekst wydaje się traktować o związku przysięgi Hipokratesa z kondycją ludzkiej cywilizacji - albo, mówiąc prościej, o odpowiedzialności i nadziei. Znakomite!

(Nawiasem mówiąc, strona Machine of Death zachęca do głosowania na Hugo i Nebulę. Ciekawe, czy coś im z tego wyjdzie?)

Machine of Death #7: Despair - jak Maszyna zmieniła działalność szpital i zawód/powołanie lekarza w ogóle. Bardzo mocne opowiadanie i bardzo dobre. Puenta wydaje się dość łatwa do odgadnięcia, ale po drodze zyskuje trochę dodatkowych znaczeń i przestaje być taka istotna. Tak naprawdę, tekst wydaje się traktować o związku przysięgi Hipokratesa z kondycją ludzkiej cywilizacji - albo, mówiąc prościej, o odpowiedzialności i nadziei. Znakomite!

(Nawiasem mówiąc, strona Machine of Death zachęca do głosowania na Hugo i Nebulę. Ciekawe, czy coś im z tego wyjdzie?)




http://activitystrea.ms/schema/1.0/article
http://machineofdeath.net/pod-despair




Buzz: 2011-01-27 14:38

tag:google.com,2010:buzz:z13uhvuodsilhrvxx04cdljidk3uxdbjvfw
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Jan 27, 2011
Jan 27, 2011
Buzz
Public

45 rozgrywek w Race for the Galaxy, powrót do porzuconego po jednej próbie Blue Moona, nieśmiałe ...


45 rozgrywek w Race for the Galaxy, powrót do porzuconego po jednej próbie Blue Moona, nieśmiałe odkurzenie Dominiona, jedna rozgrywka w 7 Wonders i niecierpliwe oczekiwanie na więcej, zakupione Innovation, wydrukowany i czekający na pocięcie i włożenie do koszulek Puzzle Strike, ściągnięte testowe Emminent Domain, oczekiwanie na Cartouche w marcu i polskie Glory to Rome gdzieś w połowie roku... Tak, wygląda na to, że przeszedłem na karciankową stronę planszy. Cóż, po-Essenowa dyskusją z uikiem uświadomiła mi, że eurogry powoli zaczynają zjadać własny ogon i jedyne obszary, gdzie nadal dzieją się rzeczy odkrywcze, to gry karciane (i kooperacyjne, ale może o tym kiedy indziej). Więc może lepiej przyłączyć się do rewolucji, zamiast zostać jej ofiarą? :)

Zwrotnym punktem był prawdopodobnie Race, który wymagał sporego wysiłku, żeby się wciągnąć (zasady, obeznanie z kartami, podstawowe strategie, akceptacja pasjansowości), ale jak już złapał, to trzyma mocno. Główną zaletą tej gry jest (dla mnie) wysoka intensywność: duża ilość decyzji do podjęcia w bardzo krótkim czasie gry (25 min w trybie 2pA). Dominion i inne deckbuildery są pod tym względem podobne - i niestety równie pasjansowe: brak bezpośredniej interakcji znacząco skraca czas gry. Na szczęście nowa generacja (Puzzle Strike, Cartouche) ma to zmienić. Na pewno sprawdzę.

W ogóle, zastanawiając się, skąd się wziął Dominion (i RftG) też, można łatwo dojść do wniosku, że wszystkie te nowoczesne karcianki wskoczyły w niszę zajmowaną w poprzednich latach przez CCGi. Eliminując element meta (konieczność kolekcjonowania i budowania talii przed grą), a zachowując zaletę gigantycznej różnorodności (każda karta robi co innego), udało się stworzyć gry, które wciągają rzesze ludzi.

(Koniec przemówienia, proszę się rozejść, przechodzić, przechodzić, tu nie ma nic do oglądania, proszę się rozejść z powrotem do Race'a...)

45 rozgrywek w Race for the Galaxy, powrót do porzuconego po jednej próbie Blue Moona, nieśmiałe odkurzenie Dominiona, jedna rozgrywka w 7 Wonders i niecierpliwe oczekiwanie na więcej, zakupione Innovation, wydrukowany i czekający na pocięcie i włożenie do koszulek Puzzle Strike, ściągnięte testowe Emminent Domain, oczekiwanie na Cartouche w marcu i polskie Glory to Rome gdzieś w połowie roku... Tak, wygląda na to, że przeszedłem na karciankową stronę planszy. Cóż, po-Essenowa dyskusją z uikiem uświadomiła mi, że eurogry powoli zaczynają zjadać własny ogon i jedyne obszary, gdzie nadal dzieją się rzeczy odkrywcze, to gry karciane (i kooperacyjne, ale może o tym kiedy indziej). Więc może lepiej przyłączyć się do rewolucji, zamiast zostać jej ofiarą? :)

Zwrotnym punktem był prawdopodobnie Race, który wymagał sporego wysiłku, żeby się wciągnąć (zasady, obeznanie z kartami, podstawowe strategie, akceptacja pasjansowości), ale jak już złapał, to trzyma mocno. Główną zaletą tej gry jest (dla mnie) wysoka intensywność: duża ilość decyzji do podjęcia w bardzo krótkim czasie gry (25 min w trybie 2pA). Dominion i inne deckbuildery są pod tym względem podobne - i niestety równie pasjansowe: brak bezpośredniej interakcji znacząco skraca czas gry. Na szczęście nowa generacja (Puzzle Strike, Cartouche) ma to zmienić. Na pewno sprawdzę.

W ogóle, zastanawiając się, skąd się wziął Dominion (i RftG) też, można łatwo dojść do wniosku, że wszystkie te nowoczesne karcianki wskoczyły w niszę zajmowaną w poprzednich latach przez CCGi. Eliminując element meta (konieczność kolekcjonowania i budowania talii przed grą), a zachowując zaletę gigantycznej różnorodności (każda karta robi co innego), udało się stworzyć gry, które wciągają rzesze ludzi.

(Koniec przemówienia, proszę się rozejść, przechodzić, przechodzić, tu nie ma nic do oglądania, proszę się rozejść z powrotem do Race'a...)




http://activitystrea.ms/schema/1.0/article
The sons of Dominion | BoardGameGeek


Liked by:
Lukasz Pogoda


środa, 26 stycznia 2011

Buzz: 2011-01-26 03:05

tag:google.com,2010:buzz:z12mtluayuahd3s3c22gfvmg0yredvyuz
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Jan 26, 2011
Jan 26, 2011
Buzz
Public

Ha! Dorwałem 'Diego Drachenzahn' w noworocznej wyprzedaży w rebelu za 50 zł. :)


Ha! Dorwałem 'Diego Drachenzahn' w noworocznej wyprzedaży w rebelu za 50 zł. :)

Ha! Dorwałem 'Diego Drachenzahn' w noworocznej wyprzedaży w rebelu za 50 zł. :)



http://activitystrea.ms/schema/1.0/photo

http://activitystrea.ms/schema/1.0/article
Sklep z grami REBEL.pl :: Diego wypluwacz ognia (Diego Drachenzahn) - gry rpg, gry planszowe, gry karciane i inne




poniedziałek, 24 stycznia 2011

Buzz: 2011-01-24 23:00

tag:google.com,2010:buzz:z13rzdhh2yi0fpd4504cdljidk3uxdbjvfw
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Jan 25, 2011
Jan 25, 2011
Buzz
Public

Sarah Jane Adventures 4x01-4x02 ('The Nightmare Man'): Luke ma wyjechać na Oxford i zaczyna się j...


Sarah Jane Adventures 4x01-4x02 ('The Nightmare Man'): Luke ma wyjechać na Oxford i zaczyna się jego koszmar. Jest to co prawda serial dla dzieci, ale odcinek ma klimat niesamowity. Śmieszny, kiedy trzeba i straszny, kiedy trzeba, aktorzy na poziomie. Lidster po raz kolejny pokazał pazur (choć nie jest to jego najlepsze dzieło, choćby Berserker w poprzednim sezonie Sary Jane był lepszy.) No i dlaczego pozbywamy się Luke'a?

(Swoją drogą, co ci szaleni Anglicy pokazują dzieciom?)

Sarah Jane Adventures 4x01-4x02 ('The Nightmare Man'): Luke ma wyjechać na Oxford i zaczyna się jego koszmar. Jest to co prawda serial dla dzieci, ale odcinek ma klimat niesamowity. Śmieszny, kiedy trzeba i straszny, kiedy trzeba, aktorzy na poziomie. Lidster po raz kolejny pokazał pazur (choć nie jest to jego najlepsze dzieło, choćby Berserker w poprzednim sezonie Sary Jane był lepszy.) No i dlaczego pozbywamy się Luke'a?

(Swoją drogą, co ci szaleni Anglicy pokazują dzieciom?)



http://activitystrea.ms/schema/1.0/photo





sobota, 22 stycznia 2011

Buzz: 2011-01-22 09:54

tag:google.com,2010:buzz:z121z12xfriadrrwg04cdljidk3uxdbjvfw
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Jan 22, 2011
Jan 22, 2011
Buzz
Public

'Świat Gier Planszowych' jak zwykle ciekawy. Kilka niezłych recenzji, fajny reportaż z Essen, zab...


'Świat Gier Planszowych' jak zwykle ciekawy. Kilka niezłych recenzji, fajny reportaż z Essen, zabawne felietony (ten gość, o którym wspomina Andrzej Świech - kupujący grę o Barbie w supermarkecie, to uiek, prawda?). Z ciekawych informacji: Egmont będzie wydawał Kramera, trzeba sprawdzić, czy 'Heimlich & Co' i 'Master Builder' są coś warte.

OK, sprawdziłem. 'Master Builder' nie jest specjalnie ciekawy, ale za to wygląda efektownie (3D budynki). Za to 'Heimlich & Co' zapowiada się na coś pomiędzy 'Pędzącymi żółwiami' a 'Battlestar Galacticą'. No i jest to historycznie ważna gra: pierwsze zastosowanie listwy Kramera.

'Świat Gier Planszowych' jak zwykle ciekawy. Kilka niezłych recenzji, fajny reportaż z Essen, zabawne felietony (ten gość, o którym wspomina Andrzej Świech - kupujący grę o Barbie w supermarkecie, to uiek, prawda?). Z ciekawych informacji: Egmont będzie wydawał Kramera, trzeba sprawdzić, czy 'Heimlich & Co' i 'Master Builder' są coś warte.

OK, sprawdziłem. 'Master Builder' nie jest specjalnie ciekawy, ale za to wygląda efektownie (3D budynki). Za to 'Heimlich & Co' zapowiada się na coś pomiędzy 'Pędzącymi żółwiami' a 'Battlestar Galacticą'. No i jest to historycznie ważna gra: pierwsze zastosowanie listwy Kramera.








piątek, 21 stycznia 2011

Buzz: 2011-01-21 15:00

tag:google.com,2010:buzz:z13xsp2zntnoyzham04cdljidk3uxdbjvfw
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Jan 21, 2011
Jan 21, 2011
Buzz
Public

Przy okazji grania w RftG za pomocą Keldon AI przypomniałem sobie o Blue Moon (który Keldon oprog...


Przy okazji grania w RftG za pomocą Keldon AI przypomniałem sobie o Blue Moon (który Keldon oprogramował najpierw). Zagraliśmy w to kiedyś z Anią raz, ale kompletnie do nas nie trafiło. Ostatnio ponownie przeczytałem zasady i wypróbowałem tym razem na Mateuszu - i okazuje się, że gra jest całkiem niezła. Ma pewne wady, jest chyba dość losowa i wymaga dobrego poznania całej talii, żeby dobrze grać - ale jest szybka, wymaga sporo decyzji i jest przyjemna. Warta bliższego zbadania. (A Blue Moon Keldon AI pokonał mnie na razie trzy razy :) )

Przy okazji grania w RftG za pomocą Keldon AI przypomniałem sobie o Blue Moon (który Keldon oprogramował najpierw). Zagraliśmy w to kiedyś z Anią raz, ale kompletnie do nas nie trafiło. Ostatnio ponownie przeczytałem zasady i wypróbowałem tym razem na Mateuszu - i okazuje się, że gra jest całkiem niezła. Ma pewne wady, jest chyba dość losowa i wymaga dobrego poznania całej talii, żeby dobrze grać - ale jest szybka, wymaga sporo decyzji i jest przyjemna. Warta bliższego zbadania. (A Blue Moon Keldon AI pokonał mnie na razie trzy razy :) )




http://activitystrea.ms/schema/1.0/article
Blue Moon AI




Buzz: 2011-01-21 14:24

tag:google.com,2010:buzz:z12gdrwrjnylvzpk222gfvmg0yredvyuz
Adrian Wiechec
Adrian Wiechec
118426383622680449865

Jan 21, 2011
Jan 21, 2011
Buzz
Public

Futurama 2x20 ('Anthology of Interest I'): futuramowa wersja simpsonowskich 'opowieści w domku na...


Futurama 2x20 ('Anthology of Interest I'): futuramowa wersja simpsonowskich 'opowieści w domku na drzewie'. 50-stopowy Bender nie jest bardzo przekonujący, ale już troszkę impulsywna Leela ma wiele uroku ('Got any gum?'), a V.P. Action Rangers są znakomici (Al Gore, Michelle Nichols, Gary Gygax i Deep Blue to świetnie dobrany zespół - choć trzeba przyznać, że Deep Blue i Gore już troszkę stracili na aktualności, a Gygax zmarł). Dobry odcinek na koniec niezłego sezonu. Teraz koniec powtarzania i pora na sezony 3+, których jeszcze nigdy nie widziałem.

Futurama 2x20 ('Anthology of Interest I'): futuramowa wersja simpsonowskich 'opowieści w domku na drzewie'. 50-stopowy Bender nie jest bardzo przekonujący, ale już troszkę impulsywna Leela ma wiele uroku ('Got any gum?'), a V.P. Action Rangers są znakomici (Al Gore, Michelle Nichols, Gary Gygax i Deep Blue to świetnie dobrany zespół - choć trzeba przyznać, że Deep Blue i Gore już troszkę stracili na aktualności, a Gygax zmarł). Dobry odcinek na koniec niezłego sezonu. Teraz koniec powtarzania i pora na sezony 3+, których jeszcze nigdy nie widziałem.



http://activitystrea.ms/schema/1.0/photo